Nagły wzrost spalania: co sprawdzić w pierwszej kolejności?
Nagły wzrost spalania warto odnieść do momentu, w którym zmieniło się zachowanie auta. Poniżej omawiamy kolejno paliwo, opony, klimatyzację, hamulce oraz podzespoły sterujące spalaniem mieszanki.
Na jedno z postawionych pytań możemy odpowiedzieć od razu - nie zawsze nagły wzrost spalania równa się poważny problem, który będzie drogi w naprawie. Często przyczyny są błahe i da się ich pozbyć nawet bez wizyty w warsztacie. Trzeba tylko wiedzieć, czego szukać.
Jakość paliwa a spalanie
Po pierwsze, warto się zastanowić, czy przypadkiem nie zmieniło się stacji benzynowej. Gorszej jakości paliwo może nie tylko szybciej się zużywać, lecz także wpływać na moc - to czuć szczególnie przy przyspieszaniu oraz na szarpanie i gaśnięcie silnika w trakcie jazdy.
Jak sobie z tym poradzić? Najlepiej spuścić całe paliwo z baku, wymienić filtr i zalać nowym, sprawdzonym z renomowanej stacji.
A co z oponami?
Drugą pozornie błahą przyczyną jest spadek ciśnienia w kołach. Jeżeli w oponach brakuje powietrza, opór, który musi pokonać samochód w trakcie jazdy zdecydowanie wzrasta, dlatego potrzebuje więcej energii do wykonania pracy - wprawienia pojazdu w ruch. W efekcie spalanie może być większe nawet o 0,5 l na 100 km.
Jak sobie z tym poradzić? W starszych modelach pojazdów regularnie (najlepiej raz w miesiącu) sprawdzać poziom powietrza w oponach. W nowszych reagować na odczyty z czujników i dopompowywać powietrze wtedy, gdy jest taka potrzeba.
Niesprawna klimatyzacja
Po trzecie, powodem większego spalania może być awaria klimatyzacji. Wiadomo, że klimatyzacja w ogóle wpływa na zużycie paliwa, ale układ z niesprawną sprężarką albo zbyt małą ilością czynnika chłodzącego nie tylko będzie słabiej chłodził, lecz także obciążał silnik.
Jak sobie z tym poradzić? Skontrolować stan klimatyzacji w profesjonalnym warsztacie i wykonać niezbędne naprawy.
Hamulce, które stawiają opór
Po czwarte, podobnie jak w przypadku zbyt niskiego ciśnienia w kołach, przyczyną zwiększonego zużycia paliwa może być opór stawiany przez hamulce. Warto sprawdzić, w jakim stanie są tarcze i klocki i ocenić poziom płynu hamulcowego.
Jak sobie z tym poradzić? Najlepiej regularnie wymieniać części eksploatacyjne i nie zapominać o przeglądach, a jeżeli już dojdzie do zapieczenia hamulców, wymienić je na nowe.
Układ zapłonowy
Co jeszcze warto sprawdzić, jeżeli zauważamy znaczący wzrost spalania, a żadna z wyżej wymienionych przyczyn nie jest powodem takiego stanu? Układ zapłonowy. Niesprawne świece zapłonowe i żarowe, dziurawe przewody zapłonowe czy niedziałające prawidłowo cewki mogą wpływać na pobór paliwa.
Jak sobie z tym poradzić? Pozostaje jedynie wizyta w warsztacie w celu oceny stanu układu i - jeżeli to konieczne - wymiany poszczególnych elementów.
Układ wtryskowy
Jeżeli to nie układ zapłonowy, to może wtryskowy? Zużyte wtryskiwacze w dieslach znacząco podnoszą spalanie. Tej awarii obawia się większość kierowców ze względu na koszty naprawy.
Jak sobie z tym poradzić? Czasami wtryskiwacze da się zregenerować i to dobry sposób na obniżenie kosztów. Jeżeli jednak nie jest to możliwe, trzeba je wymienić i przygotować się na dużą sumę do zapłaty - rzędu kilku tysięcy złotych.
Sonda lambda
Na koniec zostaje jeszcze niewielki czujnik, który ma bardzo duży wpływ na pracę jednostki napędowej, w tym na zużycie paliwa. Mowa o sondzie lambda. Jeżeli ten element układu wydechowego zostanie uszkodzony, będzie podawał nieprawidłowe informacje do komputera i tym samym wpływał na skład mieszanki paliwowo-powietrznej. Skutek? Zwiększone spalanie.
Jak sobie z tym poradzić? Sondy lambda da się jedynie wymienić na nowe. Na szczęście koszt naprawy nie jest duży - mieści się w granicy kilkuset złotych.



